Bratnia pomoc...
Informacje powyższe zostały potwierdzone przez misję UE zajmującą się monitorowaniem zawieszenia broni, z tym wyjątkiem, iż przedstawiciele misji nie byli w stanie podać liczebności agresora.
W piątek napastnicy wycofali się z wioski, by zająć ją ponownie wraz z nastaniem zmierzchu.
Bez wątpienia tak jaskrawe przypadki łamania rozejmu, w połączeniu z zaczepnymi działaniami podporządkowanych Rosji południowoosetyjskich sił bezpieczeństwa nie służą pokojowemu procesowi w regionie.
Z punktu widzenia Polski istotniejsze jednak wydaje się być niepokojący stosunek władz Federacji względem prawa międzynarodowego, oraz łatwość z jaką Rosjanie używają argumentów siłowych. Myślę, że obawy przed naszym "sąsiadem" nie są tak bezpodstawne jak chciałyby to przedstawić siły związane z małą, kanapową partyjką wspierającą wszelkie szkodzące naszemu krajowi inicjatywy.
Pozostaje pytanie jakie środki należałoby przedsięwziąć w sytuacji, gdy stosunki naszego kraju z Rosją są w najlepszym razie napięte, jeśli nie wrogie. Jesteśmy co prawda członkiem NATO, lecz czy to powstrzyma rosyjską wierchuszkę przed wywoływaniem incydentów granicznych, a w efekcie również konfrontacją?
Być może w świetle powyższego pomysł budowy bazy amerykańskiej na naszym terytorium nie jest nierozsądny? Rosjanie są przygotowani do konfrontacji z Polską, lecz zapewne dwa razy pomyślą nad zaatakowaniem kraju, w którym stacjonują wojska super-mocarstwa. Nie jest to oczywiście rozwiązanie idealne, wszak znane są incydenty związane z zachowaniem amerykańskich wojaków w różnych krajach, lecz należy się zastanowić co stanowi mniejsze zło. Niewygodna obecność amerykanów, czy może perspektywa otwartej konfrontacji z Rosją?

info z 22:03:
"W związku z incydentem misja UE, która monitoruje przestrzeganie rozejmu po sierpniowym konflikcie rosyjsko-gruzińskim, wydała oświadczenie, w którym apeluje do Rosji o ponowne wycofanie się z Perewi.
"Ponowne okupowanie przez siły rosyjskie punktu kontrolnego w Perewi i - również - całej wsi jest sprzeczne (...) z założeniami planu pokojowego" - głosi oświadczenie.
Misja UE dodała, że nie do przyjęcia jest to, że siły rosyjskie odmówiły wstępu do wsi unijnym ambasadorom."
tak po namyśle - a ch*ja tam będą działać. powrzeszczą.
To że pajace o ślepych snajperach nawijają, a nie kminią, co tam niby ruscy robili.
to k*wa jak w tym dowcipie o sztyrlitzu:
Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera:
- Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. - Nieźle płacą.
Zszokowany Mueller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do drzwi. Przystaje:
- Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko koniec rozmowy.
Abstrahując od tego czy interwencja w separatystycznych republikach była słuszna, czy też nie, to co robi obecnie Rosja jest jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego i czystym bandytyzmem.
Niestety, nie da się obecnie na Rosję nałożyć sankcji, niemniej dobrze by było pomyśleć nad zabezpieczeniem naszego kraju przed wybrykami Iwanów. Nigdy nie wiadomo co i kiedy strzeli Putinowi do łba... Jego marionetkę celowo pomijam, wszak wszyscy wiemy, kto rozdaje karty w tym tandemie.
jeden antyfeministyczny:P
Aczkolwiek tarczę i tak bym zbudował. W ogóle byłoby bardzo źle gdyby USA olało europę. Bo sama UE przy jej bezwładności no i biorąc pod uwagę istnienie kreatur w stylu berluskoniego i szredera może okazać się niewystarczająca.